Koniec świata... 2012.... 2007-01-22 13:56:13

Koniec świata...

Ano między 19 a 21 grudnia 2012 roku planety mają utworzyć się jedna za drugą w linii prostej tworząc tym samym przeciążenie układu słonecznego. Żadna planeta nie będzie po przeciwległej stronie, nastąpi przeciążenie układu (nikt tak naprawdę nie wie do końca co się stanie) i najprawdopodobniej wybuchną wulkany i wytworzy się fala o wysokości 2 km i zaleje większość lądów. Podobno część polski ma ocaleć więc to wcale nie musi być koniec świata, a początek czegoś nowego z wyeliminowaniem przez Ziemię większości szkodników.

Bo czym jesteśmy jak nie szkodnikami na niej - Ziemi? Bierzemy ile chcemy, spalamy zasoby naturalne niszcząc ją. Nie dajemy jej nic w zamian, nawet szacunku dla zieleni i istot bezbronnych - zwierząt. Nawet dajemy jej "kopa" w tyłek odpalając bomby atomowe pod ziemią. Niszczymy Ozon, który nas chroni, zanieczyszczamy wodę, która daje nam zycie.

Więc, czym jesteśmy?
Ja wierze w to, że gdybyśmy się opamiętali, to dano by nam pożyć jeszcze dłużej. Ale czy z dnia na dzień przesiądziemy się na rowery?

Pozdrawiam
P.S. Każdy chce żyć, nawet planeta Ziemia...

skomentuj (3)

Blog - Miejsce dla rozpaczonych serc... 2006-08-20 00:42:36

Blog to miejsce straconych serc....

To miejsce, gdy szukamy ukojenia dla rozpaczonych serc... Gdy zakochałem się... to blogi straciły swą magię... Przykre, lecz blogi są dla ukojenia. Więc życzę wszystkim by blogi przestały istnieć, by każdy odnalazł swoje szczęście. Ale dobrze wiemy, że LIFE IS BRUTAL AND FULL OF ZASADZKAS i nie jest tak łatwo.

To my ludzie siebie w końcu każemy. Nasi wrogowie, czy to nie inni ludzie? Czy pies, kot, koń to nasz wróg? Nie, raczej człowiek jest naszym wrogiem... inny człowiek, drugi człowiek.

Pozdrawiam

skomentuj (3)

Pragnienie Miłości... 2006-04-30 02:02:27


Każdy z nas pragnie miłości, partnerstwa, czułości, emocji. Gdy jesteśmy jeszcze dziećmi, uczymy się wszystkiego od dorosłych, przejmując wzorce ich zachowań. Niestety te wzorce są już delikatnie wypaczone. Lecz natura dziecka, jego intuicja, zdolność adaptacji, lotność umysłu stwarza iluzję, własny powiedzmy wirtualny świat wartości. Postrzegamy, zapamiętujemy, wiemy dokładnie, co dobre i co jest raczej zaprzeczeniem dobra. Widzimy siebie, oraz postrzegamy świat i innych poza nami...
W wieku nastoletnim dochodzi jeszcze jedna ważna kwestia w rozwoju emocjonalnym... Zaczynamy zwracać uwagę na płeć przeciwną... Intryguje nas, zastanawia, ciekawi. Nie wiemy jeszcze dokładnie dlaczego tak się dzieje, narazie nas przyciąga. Narasta w nas chęć poznawania, poznawania już nie siebie jak wcześniej, tylko drugą płeć odmienną... Jesteśmy pełni dobrych chęci, nie jesteśmy skażeni wcześniejszymi doświadczeniami. Jest miejsce na coś nowego, pięknego i dla nas wówczas nieznanego. Jesteśmy gotowi na wierną prawdziwą miłość.
Jak wiemy miłość to wielkie słowo, możemy je dzielić na wiele innych, bezwarunkową, do drugiego człowieka, do partnera/partnerki.
Zaczynamy eksperymentować ze związkami i tutaj spotykają nas bardzo drastyczne niespodzianki, otwieramy się całym sobą do kogoś, chcemy poznać, jesteśmy szczerzy, lecz niestety inni nas ranią, czasem wykorzystują do celów wg tych osób ważniejszych.
Po tych doświadczeniach już nie otwieramy się do końca, nie wychodzimy do partnera/partnerki całym sobą, czasem w ogóle nie mamy chęci do kontaktów intymnych...
Mija pewien czas, próbujemy znów, gdyż spodobał nam się chłopak/dziewczyna... Znów strasznie boląca porażka, zmieniająca w niektórych przypadkach pogląd na pewne kwestie.
Spotykamy znów kogoś, może jest to ta właściwa osoba, może właśnie teraz spotkaliśmy tą, “napisaną” dla nas tylko znanym językiem, tylko z tą dogadamy się, powstanie coś, czego nawet najpiękniejsze słowa nie są w stanie opisać. Lecz wówczas nie chcemy czasem tego, uważamy że skoro wcześniej było żle, kilka razy, ani razu się nie udało, dlaczego teraz miałoby? I tracimy... tracimy szansę na spełnienie, bo kimże mamy się dopełnić, jak nie osobą która narodziła się by być z nami.
Tak, tak wierzę. Wierzę w to, że dla każdego z nas istnieje na świecie tylko jedna osoba, z którą jesteśmy w stanie stworzyć związek idealny, pełen harmonii i szczęścia. I wierzę także w to, że coś takiego jak przeznaczenie, na pewno raz (lub więcej) sprawi, że spotkamy tą osobę, bo taki jest plan, boski plan pełen zagadek i niespodzianek. Ale skoro jest i ten na górze, to zważać trzeba na to, że jest i ten na dole, i on to nam podkłada kłody pod nogi, bo czy inaczej nasze życie byłoby na tyle ciekawe. A z drugiej strony, przecież żeby było szczęście, to musi istnieć i smutek, bo szczęście bez swojego zaprzeczenia nie potrafi istnieć.
Jeśli nie było by dobra, to nie było by zła, jeśli nie było by zaprzeczeń, to byłaby tylko jedna masa tworząca jeden wspólny “myślokształt”, więc...?
Więc... odpowiedzcie mi na pytanie, czy warto zaryzykować? Czy raczej bać się życia, schować w koncie pokoju lekko się kołysząc i co chwilę zerkając w okno... chyba z nadzieją, że nadejdzie jutro, samoistne lepsze jutro, ale przecież bez naszej ingerencji tak się nie stanie?
Zróbmy coś! Z ideą w głowie, i patrząc uważnie pod nogi, czy czasami nie ma tam kłód ;-)
Powodzenia!

skomentuj (4)

Podsumowania... 2006-02-06 20:52:26


Dzis juz wiem, ze zycie bez emocji i uczuc to nie jest zycie, tylko wegetacja...

skomentuj (6)

Sylwester..... 2005-12-29 21:14:03

Jak tam plany? Spędza ktoś znajomy sylwester w Wawie lub okolicach?

Może coś wspólnie? (dodaje, że na sylwestra jestem zajęty, więc mam na myśli kogoś na relacji koleżeńskiej, lub przyjacielskiej - nic więcej ;-p)

A jak nie, to napiszcie gdzie idziecie, gdzie się bawicie, bo ciekaw jestem.

Pozdr.

skomentuj (19)

Życzonka 2005-12-24 00:03:17


Dziękuję, dziękuję. Wzajemnie.

Wesołych Świąt !! I duziutko prezentów pod choiną !! No i ruzgą po dupie jak się trafi !!

:-)

skomentuj (7)

Def. Dobrego Człowieka 2005-11-18 00:04:20

Czlowiek dobry

To czlowiek ktory jest zbyt slaby na to by byc zlym...

I choć bardzo by chciał, nie będzie potrafił być złym...

Został stworzony po to by obdarzać dobrocią.

Reszta, reszta ludzi niech żyje z dala ode mnie...

skomentuj (18)
Księga Gości
Gdzie_Jest_Nicość?
w Warszawie

Kim_Jestem
Jestem Nikim.

Nicość_Lubi_:-)
Meliya
Kawusie (z rana)
Gasie